



Dzisiaj krociotko. Chcialam tylko wstawic pare slodkich zdjec moich kochanych dzieci podczas malowania. Malowanie, co prawda, odbylo sie juz jakis czas temu, ale nie zostalo jeszcze udokumentowane. Bylo to pierwsze w zyciu malowanie Eli (i jak na razie ostatnie)... Dlaczego? Zdjecia mowia same za siebie, choc trzeba przyznac, ze malowanie bardzo sie Eli podobalo.
Swietne!
OdpowiedzUsuńWidac, ze James wie co robic i ma jasna wizje artustyczna. A Ela odkrywa nowa pasje... Wspolczuje rodzicom (z uwagi na sprzatanie po...)!
Pozdrowionka